Metodologie językoznawcze
marzec 12, 2008
W ostatni poniedziałek miałem przyjemność uczestniczyć, jako słuchacz, w ogólnopolskiej konferencji poświęconej zagadnieniom metodologii językoznawczej, organizowanej przez studentów i doktorantów z polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na wysłuchanie studenckich referatów nie starczyło mi czasu. Wysłuchałem jednak bardzo interesującej debaty pomiedzy profesorem Bobrowskim a profesor Tabakowską poświęconej różnicom między generatywizmem a kognitywizmem. Debata, o ile nie była w swej istocie ostra i spontaniczna, gdyż jej głowną ideą było ukazanie podstawowych różnic pomiędzy dwoma konkurującymi paradygmatami, o tyle dotknęła kwestii bardzo kontrowersyjnych.
Moja naczelna zasada to lenistwo i może nie powinienem przechodzić do krytyki, skoro sam nie pokwapiłem się, by wziąć w owej konferencji udział jako prelegent. Niemniej jednak obserwując uczestników doszedłem do wniosku, że mało kto, wie, o co tak naprawdę chodzi w sporze pomiędzy kognitywizmem a generatywizmem w lingwistyce. Rozkojarzone spojrzenia, dłonie starające się ukryć gest ziewania… nie był to przyjemny widok. Żałuję, że nie mogłem zostać dłużej i wysłuchać referatów studenckiej i doktoranckiej braci. Z drugiej jednak strony, mam wątpliwości, czy znalazłbym w tych referatach coś ciekawego…
Przejdźmy jednak do samej debaty metodologicznej. Tu również, nie będę nic referował, a zaprezentuję moje ogólne wrażenie. Mimo, że debata nie była spontaniczna itp. padły w niej ważkie słowa dotyczące tego, jak zmienił się generatywizm pod wpływem kognitywizmu i jak ten drugi zmienił się pod wpływem tego pierwszego. Zaskakujące jest to, że oba paradygmaty zdają się zmierzać do tego samego punktu. Jedyną osią niezgody pozostaje formalizacja, która przez generatywistów uznawana jest za jedną z kluczowych zasad prowadzenia działalności badawczej w lingwistyce, przez kognitywistów zaś traktowana jest jako niepotrzebne zło, jako proces myślowy, który nie prowadzi do wyjaśniania zjawisk. Z punktu widzenia generatywisty zaś, nienomotetyczne pozostaje to, co ma do zaoferowania językoznawstwo kognitywne. Jak rozstrzygnąć tak fundamentalny spór?
Historia dyscyplin naukowych pokazuje, że bez modelowania prawdziwej nauki nie ma. Każa licząca się dyscyplina naukowa powinna mieć dobrze rozwinięty aparat metodologiczny, ze szczególnym naciskiem właśnie na operację myślową modelowania. Każdy model zaś, musi być formalny, aby w ogóle spełniał kryteria modelu. Proponowane przez kognitywistów schematy “formalne” nie są, nie rządzą nimi bowiem reguły matematyczne, a zasady dobrane ad hoc.
Moim zdaniem jednak główna różnica pomiędzy dwoma konkurującymi paradygmatami zasadza się w umysłach naukowców reprezentujących jeden i drugi. Kognitywista poszukuje prawdy objawionej (intersubiektywnej), generatywista - jedynie prawdy formalnej. Intersubiektywność nie może być jednak miernikiem stopnia słuszności danego poglądu badawczego. Co z tego, że wiele osób ma na jakiś temat podobny pogląd, skoro może on być po prostu błędny (do pewnego czasu wiele osób uważało, że Ziemia jest płaska, na przykład)… Generatywiści starają się dążyć do tego, do czego dążą, na przykład fizycy. Weźmy na przykład model gazu doskonoałego. Przecież w rzeczywistości coś takiego nie istnieje, a dzięki temu modelowi da da się badać rozmaite gazy. Czy generatywna koncpecja “zdania językoznawczego” nie jest czymś analogicznym? Wiadomo, że zdania językoznawcze nigdy w przyrodzie nie zaistnieją, lecz przy ich pomocy, da się przecież badać zdania empiryczne.
Nie lubię ideologicznego kognitywizmu, choć to jak koncepcje rozwinięte w ramach tego paradygmatu wpłynęły na językoznawstwo generatywne stanowczo popieram. Dlatego też na koniec muszę stwierdzćić, że warto było zorganizować tę konferencję już ze względu na debatę.
Proponuję równocześnie otworzyć kolejną debatę w komentarzach do tego postu.
Jakie zdanie na temat kognitywizmu i generatywizmu mają czytelnicy lingwistyka.org?
marzec 12, 2008 at 2:24 pm
[...] na Lingwistyka.org do poczytania i podyskutowania na temat sporu pomiędzy dwoma zwalczającymi się paradygmatami badawczymi w [...]
kwiecień 12, 2008 at 12:35 pm
Sądzę, że kolega nie czytał ze zrozumieniem artykułu Kamilli Termińskiej o słowotwórstwie z numeru Poloniców, którego nie mam pod ręką, więc nie podam dokładnych namiarów, i dlatego napisał ten paszkwil na kognitywistów i kognitywistykę. Życzę owocnej lektury i przejrzenia na oczy.